O apetycznych i prawdziwych chlebowych historiach można powiedzieć wiele, a przykład jarosławskiej piekarni tylko to potwierdza. Czy czytając...

Komentarz

O apetycznych i prawdziwych chlebowych historiach można powiedzieć wiele, a przykład jarosławskiej piekarni tylko to potwierdza. Czy czytając mimochodem ślinka cieknie, bo wyobrażamy sobie dobre drożdżówki i chrupiącą "piętkę" z chleba? Zapraszam do tekstu mojej redakcyjnej koleżanki Oli: https://pysznosci.pl/od-bochenkow-jak-cegly-do-nagradzanych-drozdzowek-kulisy-jaroslawskiej-piekarni,7336681710065952a
artykuł
PYSZNOŚCI.PL
Od bochenków jak cegły do nagradzanych drożdżówek. Kulisy jarosławskiej piekarni
Od bochenków jak cegły do nagradzanych drożdżówek. Kulisy jarosławskiej piekarni