Komentarz
A propos doniesień o możliwej sprzedaży Rafinerii Gdańskiej.
Czy państwo może zablokować sprzedaż polskich aktywów przez Saudi Aramco? Odpowiedź brzmi: tylko częściowo. I to, że dziś w ogóle o to pytamy, jest skutkiem decyzji sprzed sześciu lat.
Przypomnijmy, co Saudyjczycy kupili w 2022 roku. 30% udziałów w rafinerii ale z prawem do 50% produktów (sic!), 100% spółki od hurtowej sprzedaży paliw i 50% spółki od paliwa lotniczego. Zapłacili za pakiet w rafinerii 1,15 mld zł. NIK wyceniła go na 4,6 mld zł. Aramco mogło zwrócić sobie cenę w kilka miesięcy. Dodatkowo Saudyjczycy z Aramco mają prawo weta wobec kluczowych decyzji w rafinerii, w tym np rozbudowy.
Co może zrobić państwo? Rafineria Gdańska podlega ustawie o kontroli niektórych inwestycji. Znalazła się jednak na liście spółek chronionych dopiero w 2023 roku, czyli już po wejściu Saudyjczyków. Są tu trzy „ale”:
Przy sprzedaży bezpośredniej transakcja bez zgłoszenia lub wbrew sprzeciwowi ministra jest nieważna. Aramco trzyma jednak udziały przez zagraniczną spółkę (w Holandii). Sprzedaż tej spółki to nabycie pośrednie. Według mojej lektury ustawy minister może wtedy odebrać nabywcy prawo głosu i nakazać zbycie udziałów, ale nie może unieważnić zagranicznej umowy.
Podstawą sprzeciwu nie może być interes ekonomiczny państwa. Minister nie zablokuje transakcji tylko dlatego, że cena jest niska. Musi wskazać zagrożenie dla bezpieczeństwa lub porządku publicznego. A wobec nabywcy z UE wchodzi jeszcze swoboda przepływu kapitału.
W najlepszym więc scenariuszu, jeśli nabywcą będzie np węgierski MOL, jest długotrwały, kosztowny konflikt z Komisją Europejską. W najgorszym - pogodzenie się, że nie będziemy mieli żadnego wpływu na to komu rafineria będzie sprzedana.
Na koniec - często słyszymy, że to Komisja Europejska kazała sprzedawać, że nikt nie chciał kupić i że nikt nie mógł przewidzieć zysków rafinerii. Tymczasem Komisja zatwierdziła zobowiązania, które zaproponował sam Orlen. Chętni byli: Global Oil Management Group, Circle K i BP. A Lotos zarobił w pierwszym półroczu 2022 roku około 4,8 mld zł netto, jeszcze przed wejściem Saudyjczyków...
A najgorsze, że tych wszystkich problemów mogliśmy nie mieć, gdybyśmy po prostu Lotosu nie rozparcelowali i nie sprzedali. To była czysto polityczna decyzja.
https://www.money.pl/gospodarka/saudowie-rozwazaja-sprzedaz-aktywow-w-polsce-jest-glos-z-rzadu-7343068145371168a.html
Nikt jeszcze tego nie skomentował
Przełam ciszę i podziel się swoją opinią.