Czarne chipsy, żelki w kształcie gałek ocznych i krwawoczerwone lizaki… Ktoś to w ogóle u nas kupuje? 🎃👀 Co roku w październiku półki marketów...

Komentarz

Monika Kubala
Zweryfikowany użytkownik
Monika KubalaWydawca Pyszności.pl
Czarne chipsy, żelki w kształcie gałek ocznych i krwawoczerwone lizaki… Ktoś to w ogóle u nas kupuje? 🎃👀 Co roku w październiku półki marketów zalewa fala "upiornych" przekąsek. Z jednej strony słyszymy, że Halloween w Polsce to wciąż obca tradycja, która przyjmuje się opornie. Z drugiej – dyskonty nie miałyby całych alejek z motywem dyni i pająków, gdyby nikt nie wrzucał ich do koszyka (choćby z czystej ciekawości albo "dla dzieciaków"). Redakcja Pyszności postanowiła wziąć ten fenomen na widelec 😁 i sprawdzić, co tak naprawdę kryje się za halloweenowym marketingiem. https://pysznosci.pl/zjedlismy-oczy-z-zelek-i-czarne-chipsy-zebyscie-wy-nie-musieli-zaskoczenie-bylo-jednak-inne,7343089567578208v
PYSZNOŚCI.PL
Zjedliśmy oczy z żelek i czarne chipsy, żebyście wy nie musieli. Zaskoczenie było jednak inne
Zjedliśmy oczy z żelek i czarne chipsy, żebyście wy nie musieli. Zaskoczenie było jednak inne