To jest niemożliwe do zrozumienia. Dorosły człowiek wsiada do samochodu, obok sadza własne dzieci, a następnie rozpędza auto do 257 km/h. I nie...

Komentarz

Jakub Artych
Zweryfikowany użytkownik
Jakub ArtychDziennikarz o2.pl
To jest niemożliwe do zrozumienia. Dorosły człowiek wsiada do samochodu, obok sadza własne dzieci, a następnie rozpędza auto do 257 km/h. I nie mówimy o pustym torze wyścigowym. Nie chodzi o publiczny lincz, ale o odpowiedź na bardzo proste pytanie: kto w takich sytuacjach chroni dzieci?
Wiózł dzieci 257 km/h. Reakcja RPD. "Powinno być badane"
O2.PL
Dotyczy artykułu: Wiózł dzieci 257 km/h. Reakcja RPD. "Powinno być badane"