
Mateusz Domański
mateusz.domanski
26 komentarze 11954 artykuły 335 wideo
Dziennikarz o2.pl
Podczas porannego przeglądu mediów społecznościowych wręcz uderzyły mnie liczne wpisy o cukierkach z "dodatkami" w postaci igieł czy innych metalowych elementów. Dostawały je dzieci w Halloween. Ręce mi opadły. Nawet nie wiem, jak nazwać ludzi, którzy robią takie rzeczy. Przecież to poważne zagrożenie. Wręcz śmiertelne.
Moja opinia na ten temat, ale i kilka słów o "psikusach":
https://www.o2.pl/informacje/to-chore-nie-wiem-jak-nazwac-takich-ludzi-reakcja-po-halloween-7346260915358176a
Nie obchodzę Halloween, ale w głowie mi się nie mieści, że można dać dziecku cukierka z igłą czy innym niebezpiecznym elementem. Po prostu brakuje słów na takie zachowania. Jeśli nie chcesz uczestniczyć w tych "zabawach", nie otwieraj drzwi, wywieś karteczkę, że nie obchodzisz Halloween albo cokolwiek innego. Przecież konsekwencje zjedzenia cukierka np. z igłą mogą być TRAGICZNE... Ludzie, zastanówcie się, co robicie.
Rzeczy, które wyszły na jaw w trakcie działań prowadzonych w związku z zaginięciem Roksany, są absolutnie porażające. Spożywanie alkoholu (a są też sygnały o innych środkach!) przez osoby w wieku 12-13 lat to coś, obok czego nie można przejść obojętnie. Zdecydowanie trzeba się zająć tym, co dzieje się choćby na warszawskich bulwarach.
Od początku uważnie monitorujemy sprawę 13-letniej Roksany Jurczyszyn. Choć dziś mijają 2 tygodnie od zaginięcia nastolatki, nadal nie wiadomo, co się z nią stało. Każdy, kto ma jakiekolwiek informacje w tej sprawie, niezwłocznie powinien skontaktować się z policją. Niestety, pojawiają się doniesienia, że niektóre relacje dotyczące feralnego wieczora mijają się z prawdą, co nie ułatwia poszukiwań...
Widzę, że sprawa cały czas wzbudza dużo emocji. Zajmujemy się nią praktycznie od samego początku i nadal będziemy uważnie monitorować temat. Pamiętajcie, że warto nagłaśniać wszelkie skandaliczne zachowania na drogach - tyle dobrze, że teraz wiele osób posiada wideorejestratory, co pozwala na dokumentowanie różnych wybryków. Jeżeli macie jakieś materiały, które powinny ujrzeć światło dzienne, dawajcie znać na mateusz.domanski@grupawp.pl.
Już po zaginięciu Roksany jej profile społecznościowe wciąż funkcjonowały. Dziś próżno ich szukać. Moim zdaniem niezwykle istotne jest to, by teraz ustalić, kto je usunął. Jeśli komuś rzeczywiście udostępniła dane do logowania, to raczej nie były to zupełnie przypadkowe osoby, a najbliższe koleżanki/przyjaciółki...
@„pana Witolda”, proszę Pana, oczywiście, ja to wiem. Natomiast jesteśmy w sekcji „komentarze”, nieco mniej formalnej części serwisu, nie są to artykuły, w których zasad językowych przestrzegam bezwzględnie. Dlatego też uważam, że nie zaszkodzi użyć wielkiej litery dla człowieka, który wykazał się wielką odwagą :). Temu Panu się to po prostu należy.
@El Matteo oczywiście osobiście uważam, że konsekwencje należy wyciągać i to bezwzględnie, natomiast jednocześnie zgadzam się ze zdaniem Pani Psycholog w kontekście wyrzucania ze szkół. Niewątpliwie istotne są nie tylko kary, ale dalsza praca dorosłych z młodymi ludźmi. Bo - jak wynika z moich obserwacji - problemy są ogromne i niestety ciągle się rozrastają. A to, co działo się ostatnio, to jedynie wierzchołek góry lodowej.
Moim zdaniem słowa Pani Psycholog są bardzo celne. Dodałbym tylko jeszcze jedną kwestię przeciwko usuwaniu uczniów z danych placówek. Mam wrażenie, że gdyby poszło w Polskę, że za takie zachowania można być wyrzuconym, ktoś mógłby niestety uznać, że to „dobry” sposób na „wymiksowanie” się z nielubianej szkoły.